Aktywność naszego Słońca pozostaje stale głównym tematem wielu dyskusji nie tylko astronomicznych. Miłośnikom astronomii trudno jest podążać za obserwacjami. Sprzęt do badania Słońca nie należy do najtańszych na rynku. Poza tym jest on bardzo specjalistyczny. Poza Słońcem nie da się nim niczego innego obserwować.
Na pomoc – swego rodzaju – przybyło rozwiązanie w Opolu, czyli Solaris. Jeżeli podejmiemy się trudu śledzenia transmitowanego obrazu będziemy mogli doświadczyć obrazów nie dostępnych w inny sposób. Mamy tez możliwość porównania zdjęć z SOHO i dokonania analizy wyników. Czasami nasze wnioski mogą nas nieźle zaskoczyć, ale należy pozostawać obiektywnym i prowadzić obserwacje w dalszym ciągu. Dopiero ich ciągłość pozawala uzyskać wiarygodność naszych danych.
Centrum Solaris daje nam niesłychaną możliwość prowadzenia własnych badań obserwacyjnych. Nawet niedoświadczeni miłośnicy mogą gromadzić dane i prowadzić własne analizy. Zmieniające się filtry na teleskopie pozwalają uwzględnić wyniki o obserwacje protuberancji. A to już kolejny krok w naszych obserwacjach. Nie musimy już wierzyć na słowo danym z innych źródeł. Możemy sami sprawdzić jak to jest z naszą gwiazdą i jej aktywnością.
Z obserwacji w dniu 2 lipca 2010 roku możemy wywnioskować o pojawienia się ciekawych struktur w atmosferze Słońca. Ciąg plam widocznych na prezentowanych zdjęciach należy skorelować z obrazami magnetogramu i obrazami w innych częściach widma by wywnioskować czym one są.

oraz obrazy z SOHO dla porównania
magnetogram Słońca z SOHO
Linki:

























