Szerokie maksimum Orionidów
Dodane przez jacek dnia 19/10/2011 22:37:54
orionidy Najpiękniejszy gwiazdozbiór nieba kryje w tym miesiącu dla nas niezwykła niespodziankę w postaci spadając gwiazd i to przez prawie cały miesiącOrionidy to rój skojarzony z kometą Halleya. Tak jak najpiękniejsza zawsze była kometa, która co 76 lat regularnie nas odwiedza, tak i związany z nią rój meteorów jest też niczego sobie. Za to z rojem mamy do czynienia każdego roku gdy Ziemia zawita w te same okolice swojej orbity. I to jest piękne, bo zawsze nam o swojej obecności przypomina, choć sama jest w dalekich czeluściach układu słonecznego.

Tym razem bardzo szybkie obiekty będą się wdzierać z nasza atmosferę i przyciągać swoimi zjawiskami przez wiele dni. Warto im poświęcić wieczór obserwacji, gdyż pogoda szykuje się nie najlepsza i każda dziura w chmurach to dar wart wykorzystania.

Meteory zaś to obiekty, na które trzeba po prostu czekać. Przewidywania maksimów się zmieniają każdego roku, a gdy przychodzi do obserwacji to często i tak różnice są przynajmniej kilkugodzinne. Trzeba więc wiele cierpliwości, a pasja do nich sama w nas się zrodzi. Zachwyt w czasie ich obserwacji jest bezcenny. Z dwójnasób zwraca się czas oczekiwania. I wystarczą nam tylko nasze własne oczy. Czyli zero kosztów, nie licząc gorącej kawy w termosie.


Treść rozszerzona
Rozpoczyna się szerokie maksimum aktywności Orionidów - jednego z najciekawszych rojów meteorów na naszym niebie - poinformował dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie. Miłośnicy astronomii mogą bez trudu je zaobserwować.

Orbita sławnej komety Halley'a przecina się z orbitą Ziemi w dwóch miejscach. Materiał pozostawiony przez kometę w jednym z tych miejsc daje meteory z roju Eta Aquarydów, a w drugim z roju Orionidów. W tym drugim przypadku materiał kometarny jest rozrzucony na tak dużym obszarze, że Ziemia przechodzi przezeń od około 2 października do 7 listopada i w tych właśnie dniach możemy obserwować meteory z roju Orionidów. W ziemską atmosferę wchodzą one z prędkością 66 km/s, a więc należą do najszybszych zjawisk meteorowych na naszym niebie.

Na samym początku i końcu okresu aktywności możemy liczyć na pojedyncze zjawiska. Orionidy mają jednak bardzo szerokie maksimum przez co, od 19 do 24 października będzie można obserwować nawet kilkanaście meteorów na każdą godzinę obserwacji. Samo maksimum aktywności roju występuje zwykle w okolicach 21-22 października i wtedy w ciągu godziny może się pojawić od 20 do 50 meteorów. Orionidy najlepiej obserwować w drugiej połowie nocy. Wtedy bowiem radiant roju (czyli miejsce, z którego zdają się wybiegać meteory), leżący na granicy gwiazdozbiorów Oriona i Bliźniąt, znajduje się wysoko nad horyzontem. Tak więc największej liczby spadających gwiazd powinniśmy w Polsce oczekiwać w godzinach 2-5 nad ranem.

W tym roku warunki do obserwacji roju są średnie. Ostatnia kwadra wypada 20 października i Księżyc jest widoczny w drugiej połowie nocy, a więc wtedy, kiedy najlepiej obserwować Orionidy. W dniach 19-21 października blask naszego naturalnego satelity będzie jeszcze przeszkadzał w obserwacjach. Później, z dnia na dzień, warunki będą lepsze, a w okolicach 23-24 października zrobią się już bardzo dobre.

Niestety prawie dokładnie z początkiem wysokiej aktywności roju popsuć ma się pogoda, która przez kilka ostatnich dni w Polsce dopisywała wyjątkowo. Na szczęście przed nami jest przynajmniej kilka nocy, w których można obserwować spore liczby "spadających gwiazd" - jest więc szansa, że któraś z nich będzie pogodna.

Przeczytaj więcej: