Wielkie marzenia, bo rozmiar ma znaczenie
Dodane przez jacek dnia 11/12/2017 16:18:22
googol,googolplex,wielkie liczby,SpaceX Googol jest większy niż liczba atomów w znanym nam Wszechświecie, oceniana na około 1080 (porównaj hasło widzialny Wszechświat).

Nazwa wyszukiwarki internetowej Google pochodzi od liczby googol. Szukając nazwy dla nowego przedsięwzięcia, Larry Page poprosił kolegę z pokoju Seana Andersona o wypisywanie typów na tablicy. Przy którejś z sesji padła nazwa Googolplex. Sean natychmiast sprawdził domenę w skróconej formie w internecie i zarejestrował. Popełnił jednak błąd, wpisując znane wszystkim google.com, a nie googol.com, która była już w tym czasie zarejestrowana
Zakładając, że żyjemy ok 80 lat, mając miliard złotych moglibyśmy wydawać codziennie trochę ponad 34 tysiące złotych. CODZIENNIE![1]

Wielkie liczby tworzą mglistą zasłonę dla naszych wyobrażeń o sensie ich rozmiaru. Co tak naprawdę one określają? Kiedy się tak zastanowić, to wielkie liczby są stale wokół nas. Tylko czasem my ignorujemy ich znaczenie. A może nie do końca.
Treść rozszerzona
Miliard to liczba, która robi wrażenie, i którą jeszcze trudniej sobie wyobrazić. Gdybyśmy chcieli liczyć od jednego do miliarda, wypowiadając każdą liczbę przez sekundę (co oczywiście jest niemożliwe, bo na przykład 379 458 321 wypowiada się przez jakieś 5 sekund) to liczylibyśmy przez 32 lata - czyli jest to liczba, do której realnie nikt nie byłby w stanie doliczyć przez całe życie [1]. A to tak naprawdę dopiero początek.

Jesienne wieczory to dobre chwile by nad takimi tematami się zastanowić. Tak też zrobiliśmy na naszym sobotnim spotkaniu miłośników astronomii. Wszak astronomia wielkimi liczbami stoi.

Szybko okazało się, że nawet ilość cząsteczek w całym Wszechświecie, oczywiście ta szacowana, to i tak raczej dość mała liczba w zbiorze wszystkich liczb naturalnych. Liczbę cząstek szacuje się na 1080 czyli 10 z osiemdziesięcioma zerami.

Taka najbardziej znana wielka liczba to googol – 10100. Liczba cząsteczek we Wszechświecie jest o WIELE mniejsza od googola - potrzeba byłoby stu miliardów miliardów (1020) naszych wszechświatów, by można było w całości wykorzystać googola do ponumerowania wszystkich cząsteczek [1]. A to jeszcze nic.

Liczba, w której googol jest tylko wykładnikiem potęgi, czyli 10googol nie da się w systemie dziesiętnym zapisać. Ktoś powie jak to możliwe? Przecież to tylko liczba. Tak ale jest tak wielka, że nie ma w naszym Wszechświecie takiej liczby cząsteczek by tego dokonać. Potrzeba by było tysiąca miliardów naszych wszechświatów tylko po to, by ZAPISAĆ googolplexa w systemie dziesiętnym przypisując zero każdej cząstce elementarnej. Warto zwrócić uwagę tu na fakt, że nie chodzi o POLICZENIE wszystkich cząsteczek w tych wszechświatach, ale jedynie o ZAPISANIE samej liczby![1]

Największa użyta przez człowieka liczba wykorzystana w jednym z twierdzeń matematycznych to Liczba Grahama - Link. Liczba tak wielka, że do jej zapisania użyto 64 etapów zapisu w notacji strzałkowej Knutha - Link. A do nieskończoności zbioru liczb naturalnych jeszcze nam daleko. Jako ciekawostkę warto wiedzieć, że choć nieskończone zbiory liczb: naturalnych, całkowitych czy rzeczywistych nie są sobie równe. Co za abstrakt. Ale taka potrafi być matematyka, która jak wykazał Johannes Kepler, wspaniale opisuje nasz świat.

To dzięki niej możemy nie tylko zrozumieć odległe zakątki kosmosu, ale i możemy polecieć do planet i gwiazd. I choć tak dobrze władamy już ową matematyką, a ona tak wspaniale się spisuje w tej rzeczywistości, to często owe nasze podróże kończą się co najmniej nie tak jakbyśmy tego chcieli. Ostatnio firma SpaceX przedstawiła historię swojej drogi do lotu w kosmos – dokładniej na orbitę. Oto krótki film:


How Not to Land an Orbital Rocket Booster


Jak to się dzieje, że niezwykłe konstrukcje rakiet, sond kosmicznych, statków powietrznych, budowane przez najlepszych inżynierów na świecie, wybuchają, rozpadają się i nie dolatują do celu? Problem ten przybliża nam nowa seria przygotowanych przez NASA filmów dokumentalnych „Kosmiczne Wpadki NASA”. Autorzy przedstawiają w nich jak bardzo złożonym jest system, w którym powstają znane nam z codzienności statki kosmiczne. Tak z codzienności. Już jesteśmy przyzwyczajeni, że nad naszymi głowami krążą satelity GPS, stacji telewizyjnych czy komórkowych. Pogodowe sondy dostarczają nam codziennie materiału do ustalenia czy jutro, za dwa dni będzie padać, czy zaświeci słońce. Loty na Marsa już nikogo nie dziwią. A wszyscy czekamy kiedy człowiek stanie własna stopą na Czerwonej Planecie. A to już jest niedaleka przyszłość. Warto więc wiedzieć jak wieka wiedza jest potrzebna by móc tworzyć tego typu konstrukcje. Wiedza nie jest zawarta w żadnej książce. Nie ma do niej podręczników, jak do nauki języka programowania Python, czy budowania samochodów. Tę wiedzę tworzy się latami, a nawet dziesiątkami lat. Choć w Polsce na kilku uczelniach wyższych powstały kierunki Inżynieria Kosmiczna, ale praktyka pokazuje, że do budowania rakiet potrzeba czegoś znacznie więcej niż zdobycie rakiety V2. Ta niezwykła podróż człowieka trwa nadal i coraz więcej jest tych chętnych, którzy podejmują trud tej wędrówki. To jest przygoda życia.

[1] Rozmiar się liczy, ale tylko do horyzontu



Przeczytaj więcej: