Wieczór z Herkulesem
Dodane przez jacek dnia 24/04/2018 18:48:02
M13 Gromada M13.Tradycyjnie w sobotę o 17:00 odbyło się spotkanie miłośników nauki i technologii. Trzy godziny pracy upłynęło błyskawicznie na rozwiązywaniu problemów konstruowania nowego niezwykłego robota, być może przyszłość badań planetarnych. Ostatnie chwile znośnej pogody do obserwacji nieba wykorzystaliśmy na eskapadę do naszej miejscówki w rejonie Muzeum Obozów Jenieckich w Żaganiu. W sumie była to bardzo pracowita sobota. Ale po kolei.
Treść rozszerzona
slowaKluczowe OpisZdjeciaRobot będzie chodził na czterech nogach nieco podobnie do pająka. Pamiętajmy jednak, że pająki maja zdecydowanie więcej odnóży i radzą sobie z chodzeniem bardzo dobrze. Nasz, a w zasadzie Mateusza, Spider dopiero zaczyna się podnosić na swoich zgrabnych, z przeźroczystej pleksi, nogach.



Za to jeżdżący robot Bernarda śmiga aż miło, jak powiedzielibyśmy w żargonie młodzieżowym. Jego konstrukcja porusza się na kołach. Może dlatego inżynierowie też wybrali takie rozwiązanie dla łazików marsjańskich. Proste i skuteczne. Ale w wiele miejsc nie da się wejść. Pająk może wszystko. Bernard wyposażył swoją maszynę w ultradźwiękowe oczy dzięki czemu potrafi omijać wszystko co mu stanie na drodze. Jak zawsze potęga robotów tkwi w oprogramowaniu. Nad ta częścią każdego projektu trzeba posiedzieć najwięcej czasu. To sztuczna inteligencja maszyny. Jej jakość zależy od twórcy. Zdjęcia i film pokazują etapy pracy konstruktorów.

slowaKluczowe OpisZdjeciaNa tym jednak nie koniec zajęć. Ta sobota to ostatnia z pogodą do obserwacji astronomicznych. Dlatego dodatkowo spotkaliśmy się o 21:00 na naszym tradycyjnym miejscu – Stalagu, w pobliżu Muzeum Obozów Jenieckich w Żaganiu. Korzystając z uprzejmości Dyrektora Muzeum, który wyłączył dla nas oświetlenie obiektu, mogliśmy cieszyć się ciemnym niebem, rozświetlanym jedynie przez przejeżdżające szosą samochody.

Rosnąca szybko wilgotność wytwarzała na niebie coraz liczniejsze Cirrusy. Te niosą ze sobą zawsze pogorszenie pogody. Więc nie czekając ani chwili rozpoczęliśmy obserwacje przez nasz wielki, 10 calowy teleskop. W ostatnim roku wyposażyliśmy go w zrobotyzowaną platformę oraz elektryczny wyciąg. Takie wsparcie pozwala wiele osiągnąć. Teleskop sam wiedzie za ruchem sfery niebieskiej, dzięki czemu komfort obserwacji przy dużych powiększeniach jest świetny. A najmłodsi obserwatorzy nie maja już problemów z obracaniem teleskopu za ruchem planet i Księżyca. Wspaniała technologia w służbie astronomii.

Księżyc prezentował wspaniale swoje zakamarki. Wykorzystując okazję utrwaliliśmy piękny sierp naszego wiecznego towarzysza nocnych eskapad. Granica światła i nocy wzmocniła góry, kratery i szczeliny na naszym satelicie.

Na wschodzie zaczął pojawiać się heros Herkules. Ten mitologiczny obrońca ludzi zawsze był nam niezwykle przyjazny. Niektórzy historycy doszukują się realnych postaci w historii starożytności. My cieszymy oczy 140-toma gwiazdami tej konstelacji. Jest jeszcze jedna wspaniała niespodzianka w granicach Herkulesa, a mianowicie dwie piękne gromady kuliste w tym bodaj najpiękniejsza z nich M13. Gromady kuliste to zbiorowiska od 100 tysięcy do miliona gwiazd. M13 jest gromadą o średnicy około 145 lat świetlnych i znajduje się w odległości 25,1 tysiąca lat świetlnych od Ziemi. Jej rozmiar na niebie jest nieco mniejszy od tarczy Księżyca a w dobrych warunkach można ja dostrzec okiem nieuzbrojonym.

Mgliste niebo pozwoliło nam przed północą dojrzeć jeszcze wschodzącego Jowisza. Ten król planet już teraz przyciąga coraz więcej obserwatorów, ale jego czas tego roku jeszcze nadejdzie. Przy horyzoncie majaczył już czerwony Bóg Wojny. To faworyt 2018 roku. W czerwcu oczekujemy jego wielkiej opozycji. Zbliży się wówczas do Ziemi na najmniejszą odległość od wielu lat. Będzie zdecydowanie większy w naszych teleskopach jak w latach poprzednich. Ale czaka nas gratka. Takie atrakcje spędzają sen z oczu.