
15 listopada 1630 roku zmarł wielki astronom Johannes Kepler. W ostatni piątek obchodziliśmy uroczystości związane z tą rocznicą.
Kepler był wielkim astronomem i to wiedzą wszyscy bez wątpienia. Uważam, że wielkim zaszczytem było dla miasta gościć go w swoich murach. Przez te wszystkie lata od jego śmierci, oddawaliśmy mu pamięć na różne sposoby. W Żaganiu działały Towarzystwa naukowe i poświęcano mu wiele uwagi.
Wojny uczyniły jednak spustoszenie w materialnych pamiątkach i w naszych umysłach. Teraz z wielkim mozołem wraca on na zasłużone miejsce. Rok Astronomii przysłużył się szczególnie temu. Bo nie o symbole w postaci nazw ulic, pomników tu tylko chodzi, ale o nas samych. Dzięki dacie roku 2009 zmienili się ludzie i ich stosunek to wspaniałej i niezwykłej nauki astronoma. Do astronomii. Nie można było uczynić większego honoru temu zacnemu uczonemu, jak obudzić pasję do wiedzy w tak wielu umysłach.
To jest cel, do którego dążył on przez całe swoje życie. By ludzie byli światli i rozumieli wszechświat oraz starali się go poznawać coraz bardziej. Od epoki takich ludzi jak Kepler zmieniło się nasze myślenie o otaczającej nas rzeczywistości. Przyznać należy, że to dzięki niezłomnemu uporowi w dążeniu do tej prawdy osiągamy takie cele.
Na temat tego uczonego napisano już wiele książek i felietonów. Wszyscy zaznaczają jak wielkim uczonym i człowiekiem był Kepler. I choć podziwiamy takich ludzi i czasami zazdrościmy im tego ich sukcesu, to sami nie jesteśmy przekonani do tego, by stać się właśnie takimi osobowościami. Bo to wymaga ogromnego poświęcenia. Poświęcenia nie tylko samego Astronoma, ale również jego bliskich – przede wszystkim rodziny. W kręgu ludzi poświęcających się są również współpracownicy. Czasami zapomina się, że sukces Johannesa Keplera nie był tylko wynikiem jego pracy. Przyczynił się do tego i Tycho Brahe, ale również Mikołaj Kopernik, dzięki któremu wiedza i zainteresowania Keplera szły we właściwym kierunku.
Zawsze staram się, by ludzie oddzielali wiarę i wiedzę. Ale trzeba przyznać, że w sytuacji Keplera wiara w słuszność swoich poszukiwać naukowych była najistotniejszym czynnikiem. Między czasami starożytnymi i Kopernikiem rozpościerała się ciemna otchłań niewiedzy naukowej. Ale geniusz takich umysłów jak naszego wielkiego astronoma, rozpoczął żmudną drogę ponownego odkrywania. Przekonaliśmy się, że może nie wszystko ale za to na pewno bardzo wiele jesteśmy w stanie zrozumieć i pojąć. To ważne dla samego naszego bytu. Ważne też dla naszego codziennego życia. Bez tej wiedzy czulibyśmy się jak w obcym domu, nie wiedząc gdzie i dlaczego się znajdujemy. Tak wyalienowani szybko byśmy zmarnieli i zniknęli w nicości.
Niech Kepler będzie dla nas zawsze znakiem właściwej drogi. My, ludzie, często takich znaków potrzebujemy, by nie zbaczać z właściwych szlaków. A ten szlak zda się nie mieć końca.